Click to listen highlighted text!

Młodzi dziennikarze

Witamy wszystkich, którzy zajrzeli do naszej dziennikarskiej zakładki!

Jesteśmy uczniami I LO – klasy 2c o profilu humanistyczno – dziennikarskim.

Dla wielu z nas wybór tego profilu wiązał się oczywiście z chęcią redagowanie gazetki szkolnej. Sytuacja pandemiczna wymusiła jednak na nas zupełnie inne podejście do dziennikarstwa.

Właśnie na stronie naszej Szkoły, w zakładce Młodzi dziennikarze, będziemy publikować materiały, które normalnie trafiłyby do gazetki. Będą to wywiady, reportaże, recenzje, felietony, eseje oraz ciekawe materiały filmowe.

Nasza redakcja składa się z osób o różnych zainteresowaniach. Pasjonują nas wszystkie dziedziny sztuki – tj. literatura, teatr, kino czy gry komputerowe. Bacznie obserwujemy otaczającą nas rzeczywistość i o niej chcemy pisać. Mamy zamiar pokazać, że jako młodzi ludzie potrafimy tworzyć treści ciekawe dla wielu osób.

Naszą opiekunką jest mgr Ewa Kołacz.


Kamil Giza

Choroba na miarę XXI wieku

Dzięki nieprzerwanemu rozwojowi technologicznemu ludzie zyskują łatwiejszy dostęp do najnowszych zdobyczy techniki. Jednym ze skutków tego postępu jest uzależnienie od Internetu. Tak zwanym siecioholizmem zostaje zniewolonych coraz więcej ludzi nie tylko tych młodszych, ale też i starszych. To zjawisko stale rośnie wraz z upowszechnianiem się dostępu do globalnej sieci oraz stałym wzrostem liczby jej użytkowników.
Najprościej mówiąc, to uzależnienie ma swoje źródło w nadużywaniu, często niekontrolowanym, Internetu. Nałóg ten wpływa niekorzystnie na sferę zdrowotną, psychiczną czy też rodzinną i śmiało można go nazwać problemem powszechnym. Z raportu 2018 Global Digital wynika, że z Internetu na całym świecie korzysta około 4 mld ludzi. Ci wszyscy internauci są potencjalnie narażeni na uzależnienie się od korzystania z sieci. Szacuje się, że globalnie zniewolonych uzależnieniem od Internetu może być nawet 6% internautów. Badania przeprowadzone w 2012 r. przez CBOS w Polsce wykazały, że uzależnionych było wówczas 100 tys. Polaków, a poważnie narażonych było 750 tys. W związku z tak dużymi liczbami nałóg ten często jest nazywany elektroniczną heroiną.
Skutki tego problemu możemy podzielić na dwie sfery: na sferę fizyczną i psychiczną. Wśród fizycznych skutków najczęściej występują m.in.: ból głowy, ból pleców, bezsenność czy problemy ze wzrokiem. Do skutków sfery psychicznej możemy przypisać: depresję, niepokój, poczucie osamotnienia lub inne zaburzenia tego typu. Można sobie zadać pytanie, czy są poważniejsze skutki od tych wymienionych powyżej. Skrajnym przykładem może być tutaj sytuacja 28-letniego Koreańczyka, który, po trwającej niemalże bez przerw 50-cio godzinnej sesji gry w kafejce internetowej, doznał niewydolności krążeniowej spowodowanej wycieńczeniem organizmu. Zdarzały się również takie skrajne przypadki, które skutkowały niekiedy śmiercią z powodu przedawkowania dostępu do Internetu. Szczególnie podatnymi na ten rodzaj uzależnienia są dzieci i młodzież. Dzieci niekiedy już od najmłodszych lat mają łatwy dostęp do komputera i sieci. W najmłodszej fazie życia nie potrafimy jeszcze kontrolować swoich działań, co sprzyja kształtowaniu złych nawyków. Największą pomocą w zwalczaniu uzależnienia jest psychoterapia oraz grupy wsparcia, dzięki którym można pozbywać się tego przywiązania.
Podsumowując, można stwierdzić, że uzależnienie od Internetu jest chorobą globalną. Z powodu coraz lepszego dostępu do sieci internetowej rośnie liczba ludzi borykających się z tym nawykiem. Jednakże, wpływ na to, jak będziemy odnosić się do Internetu i jak będziemy z niego korzystać, zależy w głównej mierze od nas samych.

Anna Pasiut

Seksizm – dlaczego wciąż jest tematem tabu?

Seksizm to problem dotykający współcześnie bardzo wielu osób. Najprostsza definicja mówi, że jest to uprzedzenie lub dyskryminacja ze względu na płeć, jednak wiąże się on również z uprzedmiotawianiem i seksualizacją ciała ludzkiego. Termin ten powstał w latach 60. w celu opisania dyskryminacji kobiet w tamtym okresie. Nowoczesność XXI.w tworzy złudne przekonanie wśród społeczeństwa, że problemy poprzednich wieków nie są współcześnie aktualne. Jednak wystarczy przyjrzeć się chociaż jednemu aspektowi życia w XXIw., by obalić tą tezę.
Najbardziej narażoną na bycie ofiarami seksizmu grupą społeczną są kobiety. Wystarczy być nastoletnią dziewczyną, by podczas spaceru po mieście stać się obiektem seksualizacji, usłyszeć gwizdanie z okien trąbiących samochodów prowadzonych przez śmiejących się mężczyzn- doświadczyć zjawiska tzw. catcallingu. Nadawcy komentarzy seksualizujących kobiece ciało często uznają swoje słowa jako komplementy, a gdy odbiorczyni nie zareaguje na nie w pozytywny sposób, może liczyć się z tym, że będzie nazwana „obrażalską” czy „niewdzięczną”. Takie podejście agresorów do swoich czynów wynika najczęściej z tego, jakie wartości były przekazywane im przez najbliższe otoczenie. Nauczyciele czy rodzice nie mówią dzieciom o tym, jak niebezpieczny jest seksizm. Jednak organizacja feministyczna Young Women Trust przeprowadziła badania, z których wynika, że to zjawisko ma dewastujący wpływ na zdrowie psychiczne jego ofiar i może odciskać swoje piętno nawet przez wiele następnych lat.
Przejawami seksizmu są również wymagania wyznaczane przez społeczeństwo, często pełne sprzeczności. Kobieta z mocnym makijażem powinna przygotować się na to, że zostanie nazwana „tapeciarą”, a uzasadnieniem takiej obrazy prawdopodobnie będzie stwierdzenie, że „kobieta powinna być naturalna” lub, że „mężczyźni wolą naturalność”. Z drugiej strony osobę płci żeńskiej bez makijażu można nazwać niedbającą o siebie lub „babochłopem”. Również pewne cechy, które zostały ustanowione przez społeczeństwo jako damskie lub męskie, stanowią odniesienie dla ludzi do oceniania innych. Kiedy chłopak na lekcji wychowania fizycznego nie jest w stanie wykonać jakiegoś ćwiczenia, może usłyszeć, że rusza się „jak dziewczynka”, bo przecież żadna dziewczyna nie ma predyspozycji do uprawiania sportu. O kobiecie mającej stosunkowo wielu partnerów seksualnych mówi się, jako o „kobiecie o lekkich obyczajach” lub używając innych, często niecenzuralnych określeń. Natomiast mężczyzna w takiej sytuacji zbiera od kolegów aplauz i komentarze wygłaszane tonem pełnym podziwu. Wbrew pozorom, takie podejście bywa krzywdzące dla osób płci męskiej, którzy również mogą być ofiarami seksizmu. Ostatnio trafiłam na artykuł o gwałcie dokonanym przez nauczycielkę na nastoletnim chłopcu, pod którym większość komentarzy, których autorami są dorośli, zdawałoby się, że dojrzali mężczyźni, brzmi „Szkoda, że u mnie w szkole nie było takich nauczycie-lek”, „Chłopiec na pewno był zadowolony” „Dlaczego mi się nie przytrafiła taka pani w szkole?” „Przynajmniej poćwiczył na doświadczonej” „Od tego powinny być nauczycielki”. Takie wypowiedzi wynikają właśnie z seksizmu i uprzedzeń, że mężczyzna nie może zostać skrzywdzony na tle seksualnym. Nastolatek noszący makijaż czy mały chłopiec bawiący się lalką może zostać wyśmiany i zaatakowany, bo utrwaliło się, że tylko kobiety używają kosmetyków, a dziewczynki bawią się lalkami.
Problem seksizmu jest bardzo obszerny i mamy z nim styczność praktycznie na każdej płaszczyźnie życia. Wyżej wspomniane badania wykazały, że kobiety najczęściej doświadczają tego zjawiska w szkole, pracy i transporcie publicznym, dlatego tak ważne jest, by zwiększać świadomość i zwracać uwagę społeczeństwa wobec tego problemu. Nieliczne grono osób o nim mówi, a jeszcze mniej próbuje z nim walczyć. Mimo, że wielu z nas zdaje sobie z niego sprawę, to nie chce lub boi się upominać wyznawców tej idei, na przykład ze względu na to, że może zostać wyśmiany i potraktowany niepoważnie. Mimo upływu lat i zwiększania świadomości społeczeństwa na tego typu problemy, seksizm jest obecny od dekad, a jego zniknięcie to wizja dopiero dalekich lat.

Skip to content Click to listen highlighted text!